Otwarte relacje zmieniają życie i budują nowy, lepszy świat

Otwarte relacje zmieniają życie i budują nowy, lepszy świat.


Dokładnie takie słowa przyszły mi do głowy kiedy natrafiłam na książkę „Bądź najlepszą wersją siebie” Lindy Adams. 
Jest to książka o tym jak skutecznie się otwierać, jak mówić „nie”, jak rozwiązywać konflikty na zasadzie win-win. Temat relacji zawsze będzie nieodłączną częścią naszego życia. Rozmawiamy w domu, rozmawiamy poza domem. Komunikujemy się w pracy, w sklepie, u lekarza. Rozmawiamy z partnerem, z rodzicem, z dzieckiem. Rozmawiamy ze sobą… To jaki komunikat wysyłamy ma ogromny wpływ na nasze emocje a przez to na działania jakie podejmujemy.

Chyba nie spotkałam się z osobą, która zaprzeczyłaby twierdzeniu „kiedy mam dobre relacje z innymi, czuję się bardzo dobrze i przez to dużo łatwiej wszystko mi się robi”. I w tym jest cały klucz do efektywniejszego życia. Patrząc z punktu widzenia zarządzania własną energią brak dobrych relacji znacznie obniża nasze zdolności do pracy.


Czy zdarzyła Ci się kiedyś sytuacja…

że w pracy myślałeś o kłótni z partnerem albo zrobiłeś coś wbrew sobie tylko dlatego, że nie potrafiłeś komuś odmówić? Pamiętasz jak się wtedy czułeś i jak to wpływało na wyniki Twojej pracy? Brak dobrych relacji i umiejętnej komunikacji sprawia sprawia, że człowiek myślami ucieka w inny świat, ma problem ze skoncentrowaniem nad tym co robi, łatwo ulega rozpraszaczom, wątpi w sens własnych marzeń, oczekiwań i czasami nawet… w sens życia.

 

Dobra komunikacja zmienia relacje na lepsze.

Całe szczęście, że relacje można dość łatwo poprawić poprzez odpowiednie komunikowanie się, a komunikacja to umiejętność, którą zdobywa się dokładnie tak samo jak inne umiejętności. Najpierw potrzebujesz zdać sobie sprawę, że Ty tej umiejętności potrzebujesz bo wierzysz, że ona poprawi jakość Twojego życia. Następny krok to decyzja „rozpoczynam naukę” i proces podczas, którego dowiadujesz się „jak” to robić właściwie. Na koniec najważniejsza rzecz, która wymaga najwięcej czasu, czyli.. praktyka. Pięknem nauki właściwej komunikacji jest to, że w momencie kiedy Ty zaczynasz się odpowiednio komunikować nagle doświadczasz innego podejścia otaczającego Cię świata – jest bardziej przyjazny, wspierający, zachęcający do odważniejszego życia.


Credo Relacji dr Thomasa Gordona.

Nie będę Ci mówić co i jak masz zrobić, aby nauczyć się właściwej komunikacji. Proszę Cię jedynie o przeczytanie poniższego fragmentu. Pochodzi on ze wspomnianej na początku książki. Jest to Credo Relacji dr Thomasa Gordona, twórcy treningów komunikacji.

Może również to będzie Twoje credo? 

 

couple-1343944_1280

 

        Ty i ja jesteśmy w relacji, którą cenię i którą chcę utrzymać. Jesteśmy również dwiema odrębnymi osobami z własnymi, indywidualnymi wartościami i potrzebami. Abyśmy mogli lepiej się poznać i zrozumieć, co każde z nas ceni i czego potrzebuje, bądźmy zawsze otwarci i szczerzy w kontaktach ze sobą.

 

        Kiedy będziesz miał jakiś problem w życiu, postaram się wysłuchać Cię z autentyczną akceptacją i zrozumieniem, aby pomóc Ci znaleźć własne rozwiązanie tego tego problemu, zamiast narzucać swoje. Chcę też, abyś i Ty wysłuchał mnie, kiedy będę szukał rozwiązań swoich problemów.

 

        Gdy Twoje zachowanie będzie stało na przeszkodzie realizacji moich potrzeb, powiem Ci otwarcie i szczerze, jak ono oddziałuje na mnie, mając nadzieję, że uszanujesz moje potrzeby i uczucia na tyle, aby spróbować zmienić swoje zachowanie, które jest dla mnie nie do przyjęcia. I na odwrót – ilekroć moje zachowanie będzie dla Ciebie nie do przyjęcia, mam nadzieję, że powiesz mi o tym otwarcie i szczerze, abym miał szansę je zmienić.

 

         A kiedy będziemy doświadczać konfliktów w naszej relacji, zgódźmy się radzić sobie z nimi bez uciekania się do rozwiązać siłowych, gdyż wygrywa się kosztem drugiej osoby. Szanuję Twoje potrzeby, lecz również chcę uszanować swoje, więc starajmy się zawsze poszukać takiego rozwiązania, które będzie do przyjęcia dla nas obojga. Twoje potrzeby będą zaspokojone i moje również – żadne z nas nie przegra, oboje wygramy.

 

         W ten sposób każde z nas będzie mogło dalej się rozwijać jako osoba, ponieważ i Ty, i ja będziemy zaspokajać swoje potrzeby. Dzięki temu zachowamy zdrową relację, w której oboje będziemy mieli możliwość dążenia do tego, by stać się takimi, jakimi jesteśmy w stanie się stać. I będziemy mogli w dalszym ciągu odnosić się do siebie wzajemnie z szacunkiem. miłością i pokojem. 

 

Dla mnie osobiście to credo jest bardzo piękne i choć nie miałam nigdy go tak spisanego, gdzieś głęboko wierzyłam w taką ideę i dlatego wciąż jestem na drodze nabywania umiejętności właściwej komunikacji. 

 

 

Pozdrawiam i do usłyszenia. 
Justyna 

 

Powiązane zdjęcia:

3 pytania jakie warto sobie zadać na koniec roku.

Nowy Rok już się zaczął, więc warto poświęcić chwilę na refleksję i zadać sobie kilka pytań. Najlepiej jeśli one są najprostsze. 

Czego się nauczyłeś? 

Nie ma nic lepszego niż wyciąganie odpowiednich wniosków z minionych wydarzeń i doświadczeń. Każda chwila naszego życia jest doskonałym momentem na nową lekcję.

Ten miniony rok sprawił, że wiele lekcji było w moim życiu. Z każdej się czegoś nauczyłam i zastanawiałam się co było tą największą dla mnie lekcją. Miałam okazję szkolić się u najlepszych trenerów na świecie (mam na myśli głównie Alexa Mandossiana, Douga Browna i trenerów Jacka Canfielda)  i zobaczyłam jak bardzo wszyscy oni chcą mi pomóc. Był zawsze tylko jeden warunek – „bądź otwarta na tę pomoc, pytaj i rozmawiaj szczerze o tym, co nie działa i bądź gotówa tę pomoc przyjąć”. Niby proste i oczywiste, a jednak dla mnie było największym odkryciem tego roku ponieważ czasami wychodziły sprawy trudne i osobiste o których ciężko było rozmawiać. Efekt jednak był niesamowity. 

Poświęć chwilę, aby zastanowić się, jakie lekcje wyciągnąłeś z minionego roku. Pomocnym jest zrobienie sobie listy tych lekcji, które płynęły z najbardziej wymagających doświadczeń minionego roku. 

Co robiłem nowego w minionym roku? 

Nowego czasami się boimy, nawet częściej niż czasami. „Nowe” nas jednak zawsze rozwija i sprawia, że nasze życie jest ciekawsze, radośniejsze. W „nowym” często też odnajdujemy nową siłę do działania i pasję, widzimy nowe możliwości.   Nigdy nie jest za późno, aby spróbować czegoś nowego. 

Prawdę powiedziawszy to… ja osobiście bardzo lubię robić coś nowego. W tym roku postanowiłam zmienić swoje nastawienie do siłowni. Ja – zwolenniczka ćwiczeń grupowych, instruktor pilates, który nie wyobraża sobie życia bez tej formy ruchu bardzo polubiłam ćwiczenia z obciążeniem na siłowni. Tak, to było dla mnie nowe bo jakoś nigdy wcześniej mnie do tego nie ciągnęło :)

A co było to dla Ciebie? Upewnij się też, że w nowym roku znajdziesz miejsce na zrobienie właśnie „czegoś nowego”.

Jakie jest moje największe marzenie na 2016? 

Bardzo wierzę w marzenia. W to, że warto marzyć dużymi marzeniami  i w to, że one się spełnią jeśli będziemy działać w tym kierunku. Jakie jest moje marzenie na 2016 rok? Jednym z nich jest to, aby utworzona przeze mnie grupa na FB „Małymi Krokami do Szczęścia”, była miejscem, które będzie inspirować setki osób do świadomego życia, do zmian, do wiary w marzenia, aby była miejscem dla osób, które chcą wziąć życie we własne ręce i chcą również innym pomóc zrobić to samo. 

Wiara – jest tym wewnętrznym głosem –  który mówi Ci, że coś jest możliwe, w momencie kiedy, Twój zdrowy rozsądek twierdzi, że to niemożliwe.

3 pytania na koniec roku

Pozdrawiam i do usłyszenia.
Justyna Pasionek.

Powiązane zdjęcia: